Jestem w galerii handlowej. Tłum ludzi idzie na oślep - już dwa razy zostałam potrącona łokciem. Nie denerwuję się, przecież nie będę sobie psuła humoru jakimś głupstwem. Chcę tylko dotrzeć do spożywczaka i...
Idę wąską alejką. Powiew świeżego powietrza otula moje poliki. Jest rześko, lubię taki chłód. Siadam na ławce. Kaczki leniwie suną po stawie. Przyglądam się im. Pozwalam odpłynąć myślom jak najdalej się da. Moją...
Wracam do domu. Jestem głodna. Otwieram lodówkę: pomidory, ogórki, dżem, jajka. Na nic nie mam ochoty. Siadam na kanapie. Nie, jednak jestem głodna. Wstaję. Otwieram lodówkę - nie, jednak nie mam na nic...