Proszę o uśmiech

14:19

Wszystko rozumiem: stres, ból głowy, zły dzień, chandra, niskie ciśnienie, kłopoty w pracy, niewyspanie, ale na litość boską, chyba czasami możemy pozwolić sobie na odrobinę uśmiechu.
Dzisiaj będzie kilka słów o wszechogariającym nas pesymiźmie, niechęci do drugiego człowieka i ciągłym narzekaniu. Wydaję mi się, że jestem czowiekiem  wyrozumiałym, zawsze staram się bronić innych i zastanawiam się, co mogło nimi kierować, że postąpili właśnie tak, a nie inaczej. Nie zawsze dobrze na tym wychodzę, ale w końcu ten post nie jest o mnie. Być może mam zbyt duże wymagania, być może zbyt dużo oczekuję od życia, ale kilka nieprzyjemnych sytuacji, których ostatnio byłam świadkiem, zmusiły mnie rozważań na temat - skąd w nas tyle jadu? Bezsensowne trąbienie, kiedy inny kierowca przeprosił nas za swój błąd, krzyki na kasjerkę, która nie jest w stanie nic zrobić z zablokowaną kasą. Dziwi mnie, że niektórzy sami szukają problemów; problemów w świecie, w którym trudno przeżyć dzień bez jakiekolwiek stresu. A szkoda...




spodnie - Big Star
t-shirt - Sinsay
marynarka - Pull&Bear
torebka - Stradivarius













You Might Also Like

39 komentarze

  1. Bardzo fajne zdjęcia. Lubię big-starowskie spodnie choć chyba przerzucę się na inne sklepy, bo w BS brakuje mi fasonu rurek, w których nie wyglądałabym jak grubas;)
    Odnośnie tekstu: jestem co prawda pesymistką niestety, ale zachowanie Polaków sprawia, że przestaję ich lubić. Właśnie, tak jak napisałaś, na drogach wychodzi ich prawdziwa twarz. Rzadko kiedy przepuszczają pieszego (nawet podczas deszczu), a jak już ktoś popełni błąd (mąż wjechał na rondo nie zauważając samochodu na wewnętrznym pasie, zablokował rondo można rzec przepuszczając niezauważone auto i nikt nie chciał go dalej przepuścić mimo, że sytuacja była podbramkowa - no w końcu musi być zemsta za wymuszenie...) nikt nie pomoże wyjść z opresji...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nigdy nie kupowała w Big Star, spodnie mam od brata, który miał zamiar wyrzucić je do śmieci. Również jestem kierowcą, więc wiem o czym piszesz. Mam wrażenie, że trąbienie to ulubiony przerywnik kierowców, ja to czynię tylko w sytuacjach podbramkowych...

      Usuń
  2. A przecież uśmiech czy niewielka pomoc i życzliwość nic nie kosztują.

    Połączenie marynarki z tą bluzką jest mega :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Takie sytuacje spotykamy na każdym kroku:(. A tak dobrze, jest czasem się uśmiechnąć do drugiego człowieka;)) To tak mało kosztuje,a tyle radości daje:)) Fajny post,pozdrawiam cieplutko:))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie ostatnio szturchnął jeden Pan i kiedy się odwrócił, i usłyszał "nic nie szkodzi" z lekkim uśmiechem na twarzy - był mocno zdziwiony.

      Usuń
  4. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  5. "Najlepsi" na drodze są niektórzy kierowców tirów, którzy jadąc za nami, całą drogę trąbią i migają światłami, żeby jechać szybciej (a ja najwolniej nie jeżdżę). Drugą grupę stanowią ci, którzy większym autem pchają się na nas z drogi podporządkowanej. Dobrze, że mam CB-radio, w przeciwnym razie nie widziałabym, że są też pomocni i kulturalni kierowcy dużych samochodów.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dotknęłaś sedno sprawy! Kierowcy wyjeżdżający z drogi podporządkowanej są w stanie wyjechać przed samą maską i czują się przy tym zupełnie bezkarni...

      Usuń
  6. Strasznie chciałabym, żeby ludzie mniej przejmowali się drobiazgami i brali wszystko bardziej "na luzie"...ja tak robię i strasznie mnie irytuje jak niektórym wszystko przeszkadza...
    Super marynarka! Właśnie poluję na bordową, żeby dołączyła do mojej kolekcji. Świetny zestaw "smart casual" :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Taki dystans do siebie przydałby się wielu osobom, najłatwiej jest śmiać się z kogoś, a z siebie samego to już mało kto potrafi.

      Usuń
  7. rzadko widuję uśmiechy na twarzach, a szkoda. Uśmiech nic nie kosztuje, a przecież tyle może!

    OdpowiedzUsuń
  8. Uśmiech- małą sprawa, a tyle zmienia.
    Bardzo podoba mi się Twój zegarek, drobny szczegół a nadaje wyrazu ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To mój ostatni nabytek, właśnie miałam napisać o nim kilka słów na blogu, dzięki za przypomnienie :)

      Usuń
  9. Świetnie wyglądasz! Fantastyczna marynarka, uwielbiam bordo :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To ostatnio też jest mój kolor numer jeden.

      Usuń
  10. A Ty czemu znów tak świetnie wyglądasz?! :D :P
    Napisz jeszcze skąd zegarek i bransoletki? ;>

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To kwesta ujęcia:) Zegarek Fossil, a bransoletka Tk Maxx.

      Usuń
  11. Mogę się podpisać pod Twoimi słowami. Nie rozumiem tej agresji i jadu w Polakach :/ Strój świetny :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że im bliżej świat, tym ludzie jakoś bardziej złagodnieją.

      Usuń
  12. Odpowiedzi
    1. Najbardziej lubię właśnie takie znoszone rzeczy.

      Usuń
  13. Podpisuję się pod tym, co napisałaś, nie wiem skąd w ludziach tyle jadu czy zwykłego chamstwa, sama też lubię sobie ponarzekać, ale to raczej w zaciszu domowym, niż miałabym się wyżywać na innych ludziach. Czasem zwykły uśmiech czy dobre słowo jak najbardziej wskazane i od razu człowiekowi robi się milej, w końcu to nic nie kosztuje, a świat byłby dzięki temu nieco przyjemniejszy :-) A ty jak zwykle wyglądasz świetnie :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szkoda tylko, że to nie jest wiedza ogólnie pojęta :)

      Usuń
  14. uśmiech to najkrótsza droga do drugiego człowieka! :)

    OdpowiedzUsuń

Instagram bridget